|
|
czwartek, 03 lutego 2011
Dieta
Już myślałam, że przetrwam na 13 dniowej diecie kopenhaskiej, a tu po 2 dniach mordęgi, głodówki, bólu głowy i wyrzeczeń, wpadł kumpel z flaszką urodzinową i trzeba było przerwać dietkę :( Nie wiem czy do niej wrócę, chyba nie nadaję się do kontrolowanych diet, ale nauczyłam się jeść rozsądniej, nie jem zwykłego pieczywa, ziemniaków, szłodyczy. Naczytałam się co można a czego nie ale najtrudniej mi będzie się pohamować przed nocnym obżarstwem... :(
wtorek, 08 grudnia 2009
Odwaga
Kurcze, dziś zdałam sobie sprawę z tego, że nie ma we mnie ani odwagi ani stanowczości... A dlaczego? Bo nie wiem jak postępować, co robić, jaką decyzję podjąć. Niby rozsądnie i rozumowo potrafię zdecydować ale emocje biorą górę i nic z tego nie wychodzi... Test, test życia, test wiary we własne siły i możliwości. Trud wyboru...
piątek, 30 października 2009
|